Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
WSTRĘTNA CHOROBA!!!
SIEDZE W DOMU I NIE MAM CO ROBIĆ.
DOPADŁA MNIE ZJAWA O WSTRĘTNEJ NAZWIE CCHHOORROOBBAA!!!
MYŚLE SOBIE O OBOZIE I NIE MOGE ZAPOMNIEC TYCH WPANIAŁYCH CHWIL SPĘDZONYCH W CHOCZEWIE.
WĘDROWANIEM Z SEBASTIANEM DO PIGUŁY (ŻEBY POOGLADAĆ)
ŻARTÓW Z CHŁOPAKAMI Z NASZEGO NAMIOTU.
WART NOCNYCH ZA KTÓRE Z KAMILEM I SEBSTIANEM OBRYWALIŚMY (ZA KAŻDYM RAZEM)
czytaj więcej
KAMILA !!!!!!!!!!!!!
KAMILA TO NAJPRAWDZIWSZA FARAONKA, KTÓRA SIE NIGDY NIE JĄKA. Z KAILEM FLIRTOWAŁA ,A TOI OKUPOWAŁA.
TRAMPKI NOSIŁA I TWIERDZIŁA, ŻE W KUPIE SIŁA.
WESOŁY ŚMIECH MIAŁA I NIGDY NIE PŁAKAŁA.
PAULINA JEJ KOLEŻANKĄ BYŁA I JEJ NIE OBRAZIŁA.
PRZY KOMÓRCE MISIE W CONDONKACH MIAŁA I SIĘ NIMI ZABAWIAŁA.
POZDROWIENIA DAL KOCHANEJ KAMILKI!!!!!!!!!!!!
czytaj więcej
OPIS P. BRYDZI
BRYDZIA BYŁA CICHA MIŁA I NIEŚMIAŁA, CHODZIŁA SPAĆ O ÓSMEJ JAK MAŁA. (SZYBCIEJ NIŻ BOSMAN).
SWOJEMU SYNKOWI PODCIĄGAŁA GACIE DO GARDŁA, A NA STOŁOWCE TYLKO TROCHĘ ŻARŁA.
OGÓLNIE CICHA BYŁA LECZ "CICHA WODA BRZEGI RWIE..."
W NOCY JAK GADALIŚMY POWIEDZIAŁ OSOBOM WARTUJĄCYM "POWIEDZCIE CHEETOSOWI ŻEBY SIĘ ZAMKNĄŁ..."
ALE OGÓLNIE BRYDZIĘ LUBIE...
czytaj więcej
WOJTINHO ! ! !
WOJTINHO kochał grać w piłkę (chodź nie potrafiŁ)
rozbujnik z niego taki, że gonił po drzewach świstaki.
Drużbą był na ślubie i mówił " tą OLE z kadry to ja lubie" Z ciachem trzymał sztame bo lubił jego mame.
Dymał od rana do wieczora, aż na łeb spadła mu kora.
Wkurzał czasami KAMILĘ kochaną i chodził do piguły z małą raną.



POZDROWIONKA...
czytaj więcej
KARWAT ! ! !
I choć cienki głosik miał ,podczas kradzieży flagi śmigał.Ucho go bolało ale mu było mało.Na warcie poszliśmy nad jezioro i gonili nas panowie w moro. Po powrocie micho rozwścieczony kazał nam dymać* jak napalony.Spoko kumpel ten nasz Karwat kochany, który był zawsze wydymany.
POZDRO DLA KARWATA...
czytaj więcej
MOJZESZ CZYLI BOSMAN!!!!!!!!!!!!!!!!
Mojżesz czyli bosman szukał samotności lecz doczekał sie starości.Kochał grę w szachy, w warcaby juz nie bo wolał konie. o ósmej chodził spać by rano jako pierwszym iść srać. Kiedy zbiórki chwila była, Mojżesz zastanawiał się co to jest równia pochyła.
Taki był Mojżesz kochany, który wie jak wyprostować banany.
POZDRO DLA MOJŻESZA.!!!!!!!!

CIACHO
Ciacho choć "głupi" był czasami rozglądał się za lachonami. Szymon ma na imie i w obozie myrdał dupcią na linie.Pasożytował u Julii i Natalii w namiocie a pieniędzy wydał krocie.Jeśli ciekawość twa do ciacha rwie cie musisz pojechać na obóz w lecie.
POZDRO DLA CIACHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

JULIA
Julia kochana wiernie, pilnowała swego pana
Pan ten Julek się nazywał i swe słabości skrywał.
Julia ogólnie spokojna, lecz jej warta była upojna.
Karmić mnie nutellą nie chciała bo w toi-tiu siedziała. Zaprazsza na swojego bloga
www.julex.mylog.pl

C. d. wspomnień z obozu!!!
NATALKA CHOĆ MALUCIA PRZEBIERAŁA W CHŁOPCACH
NAJPIERW OMOTAŁA ARIELA A LE CHŁOPAK WPORĘ SIE WYCOFAŁ(MÓWI, ŻE TO ONA GO ŻUCIŁA"ŚCIEMA"). POTEM SZUKAŁA "POCIESZENIA" (CHOCIAŻ BYŁA SZCZĘŚLIWA) U HANDIEGO I NIESTETY (SZKODA CHŁOPAKA) OMOTAŁA GO. DOSZŁO W KOŃCU DO TEGO IŻ JA CHEETOSEK OBOZOWY KSIĄDZ MUSIAŁEM POPLĄTAĆ ICH WĘZŁEM MAŁŻEŃSKIM.
ALE Z TEJ...
czytaj więcej
Wspomnienia z obozu!!!
NA OBOZIE BYŁO SUPER, BAJECZNIE POPROSTU ZAJEBIŚCIE.
MIESZKALIŚMY W NAMIOTACH W LESIE 30 METRÓW DO JEZIORA CHOCZEWSKIEGO (BYLIŚMY W CHOCZEWIE).
ZACZNIJMY OD, OD TEJ NAJPRZYJEMNIEJSZEJ ŻECZY (ALE NIE TAM).
JEDZENIE:CHCIAŁBYM POWIEDZIEĆ ŻE BYŁO PYSZNE, ŻE NA SAM WIDOK CIEKŁA MI ŚLINKA ALE TAK NIE POWIEM POWIEM , ŻE JEDZENIE BYŁO TROSZECZKĘ...
czytaj więcej